Wiersze

Spartakus

Ubi depuit orbis...
  1. 1
    Za drugą, trzecią skonów metą
    Gladiator rękę podniósł swą,
    "To - nie to, krzycząc, SIŁA, nie to,
    To nie to MĄDROŚĆ, co dziś zwą...
    Sam Jowisz mi nie groźny więcej,
    Minerwa sama z siebie drwi:
    Wam - widzów dwakroć sto tysięcy -
    Co dzień już trzeba łez i krwi...
    Przyszliście drząc i wątpiąc razem,
    Gdzie dusza wietrzyć i gdzie moc?...
    A my wam - księgą i obrazem,
    A głos nasz ku wam - pocisk z proc.
    - Przyszliście drząc i wątpiąc razem,
    Cała już światłość wasza - NOC!"
  2. 2
    Za drugą, trzecią skonów metą
    Gladiator rękę podniósł swą:
    "To - nie to, krzycząc, MIŁOŚĆ, nie to,
    To nie to PRZYJAŹŃ, co dziś zwą...
    Z Kastorem Polluks, druhy dawne,
    W całusach sobie wierność klną;
    A Wenus włosy ma przyprawne,
    Rumieńce z potem w maść jej lgną...
    - Siedliście, głazy, w głazów kole
    Aż mchu porośnie na was sierć:
    I duszą waszą - nasze-bole,
    I ciałem waszym - naszych-ćwierć;
    - Siedliście, głazy, w głazów kole,
    Całe już życie wasze: śmierć!"
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017