Wiersze

Bema pamięci żałobny-rapsod

...Iusiurandum patri datum usque ad hanc-diem ita servavi... Annibal
  1. I
    Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,
    Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -
    Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;
    Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.
    - Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,
    Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.
    Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki
    Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami
    Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...
    Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...
  2. II
    Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona
    Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,
    Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,
    Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...
    Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,
    Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.
  3. III
    Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
    W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;
    Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
    Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...
  4. IV
    Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca
    I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,
    I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,
    Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...
  5. IV
    Dalej - dalej - aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu
    I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,
    Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,
    Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...
  6. VI
    I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,
    W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,
    Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,
    Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...
    Dalej - dalej - -
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017