Wiersze

Grzeczność

  1. 1
    Znalazłem się był raz w wielkim chrześcijan natłoku,
    Gdzie jest biuro lasek, płaszczów i marek;
    - Każdy za swój chwytał zégarek,
    Nie ufając... bliźniej ręce i oku!
  2. 2
    Jeden tylko Mąż zwrócił moją uwagę -
    Z przezornością albowiem szczególnieszą
    Łączył wdzięk i względność, i powagę
    W niczym od chrześcijańskiej nie zimniejszą -
  3. 3
    "Któż jest? - pytam - tyle uprzejmy dla gości,
    Śród podejrzewających się bliźnich owych? -"

    (Był to strażnik figur-woskowych
    Z pobliskiego muzeum-ciekawości!...)
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017