Wiersze

Do spółczesnych

Oda
  1. I
    I pożegnałem kraj, i brzegi znane
    Odepchnąłem nogą, jak wioślarz z łodzi
    Ziemię odpycha -- i jak? odgarnia on pianę
    Leniwo-płynną i luźną...
    Kraj! -- -- gdzie każdy-czyn za wcześnie wschodzi,
    Ale -- książka-każda... za późno!
  2. II
    Nogą odepchnąłem ten brzeg, co pokornie
    Zgiął się pod moim obcasem;
    I skrzypiał mi on, że jest męczeńskim, wytwornie
    (Ale przeklinał mnie basem!).
  3. III
    Och! wy -- którzy śpiewacie krwawo i pożarnie,
    Kiedyż?... zrozumiecie sąd?
    Żyć wy radzi w dziejach, lecz żaden nie wie,
    Że cali urośliście w krwi-ulewie,
    Czyści i matematyczni, jak błąd!
  4. IV
    Ciemna to pieśń jest -- w zamian wy?... bardzo jaśni --
    Szkoda tylko, że nigdy nie wiecie,
    Czemu?... Umysł-mąż mówi: "Zaśnij!"
    "Zaśnij!"... -- mówi po tańcu mdłej kobiecie.
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017