Wiersze

Do panny Józefy z Korczewa

  1. 1
    Pani bo jesteś z takiego klasztoru,
    Gdzie ścianę z ścianą
    Gdy połączano, to cięcie toporu
    Za zbrodnię miano.
  2. 2
    Podwalin nie ma, bo deptać je trzeba,
    Ni schodów wyżéj;
    Ale poręcze sięgają do nieba,
    Poręcze z krzyży!
  3. 3
    A okna z łez są, łzy z koronek rosy
    Trójbarwnie szklistych;
    A zamiast dzwonu powietrzne rozgłosy
    Aktów strzelistych.
  4. 4
    A łuki z skrzydeł są serafinowych,
    W węzły związanych;
    I stoją lecąc, lub czekając nowych,
    Światu nie znanych.
  5. 5
    I słońca nie ma tam - ani księżyca -
    Tylko już świeci
    W obłokach cichych Hostia blado-lica:
    Świeci i leci.
  6. 6
    Więc ja na sądny-dzień pod waszej rąbek
    Szaty się schronię.
    A teraz - patrząc, gdzie siada gołąbek,
    Kulbaczę konie!
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017