Wiersze

Do Mieczysława

Różnić, a nie -- całować!
  1. 1
    Chcesz Emigrację czytać?... popatrz raczéj,
    Jak się roz-kłada NARÓD od roz-paczy --
    Do Odysei jak się ma Iliada,
    Wejrzyj... i jak się rozłożone składa.
  2. Ze wszech-społeczeństw najzgodliwsze ciało,
    Patrz, jak się różnić nie umiejąc -- bija,
    Jako kielichem je, popija skałą,
    Zwinięte porze, jak z-szyte rozwija,
    Szklankami kraje, a widelcem pija.
  3. Jak przy tym wszystkim przeto właśnie kocha,
    Więcej niż który z narodów na świecie,
    I jak zabija, jak nad groby szlocha,
    Do czystych śniegów jak utęsknia w lecie;
    Nie sądząc, Boga mija, wraca w Boha!..
  4. 2
    Wtedy zobaczysz, że jest do roboty
    Więcej niż śni się filozofii o tém:
    Przekopać rowy, powygradzać płoty,
    Poruszyć niwę tu i owdzie grzmotem,
    Parę świń wgonić do ciepłego lochu,
    Uciszyć kaczki, gołębiom dać grochu.
  5. Nie chcieć -- od ziomka, co pod piramidą
    Duma, jak woły gdzieś na pola idą --
    Aby rodaka rozumiał powinność...
    Nie chcieć, by rodak -- w obuwiu styranym
    Marzący, jaka? gdzie? ma być gościnność
    I jak kto ma być w rody popisanym? --
    Czuł zbiorowego-wyrobnika boleść,
    Znał, jak z niej wyleźć i jak świętszej doleźć.
    Nie chcieć nareszcie, aby patriota,
    Pilnując granic, nie pilnował płota,
    Lub, niewart nazwy Kościuszków potomka,
    Żył -- od rodaka nie kłuty i ziomka!!?...
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017