Wiersze

Ruszaj z Bogiem

  1. 1
    Przyszedł ktoś kiedyś i stanął pod progiem,
    Mówiąc: "bez chleba dziś jestem!..."
    - Lecz odrzeczono mu słowem i giestem:
    "Ruszajże z Bogiem!..."
  2. 2
    Więc dalej ruszył po takiej nauce,
    Westchnąwszy w sobie:
    "Zaprawdę, nie wiem, co teraz już zrobię,
    Tu zaś nie wrócę..."
  3. 3
    I lata przeszły; chleb znowu był tanim -
    Raz księdza w drodze spotyka,
    Który szedł z Bogiem do paralityka;
    Rusza on za nim:
  4. 4
    Idzie - a drogę wskazują im wprawni
    Ludzie (bo duża parafia) -
    Aż oto patrzy, że w miejsce utrafia,
    Gdzie żebrał dawniéj...
  5. 5
    Więc nie wszedł w dom ów, tylko kląkł na progu,
    Wołając: "Wszechmocny Panie!"
    Zmiłuj się nad nim, może nie był w stanie;
    Któż równy Bogu?...
  6. 6
    Nie powiem dalej, bo może przelęknę -
    To nadmienię tylko jeszcze:
    Że nie zmyślili tego wieszcze...
    Bo zbyt jest piękne!
do góry Copyright © Radosław Dąbrowski, Krzysztof Kozoń. 2010-2017